powrót

Paweł Homiński

11/01/2018

Prognozy i plany na rok 2018

 

Snując plany i czytając opracowania z prognozami na przyszły rok, widzimy dużą ostrożność strategów, analityków i innych zarządzających. Faktycznie, w minionych latach rynek skupiał się na wyszukiwaniu kolejnych ryzyk i zagrożeń dla rynków – od Azji przez Europę do Ameryki, od gospodarki przez zmiany klimatyczne do polityki. Inwestorzy nie doceniali jednak siły i trwałości bieżących trendów, wypatrując ich zakończenia „tuż za rogiem”. Taki ton dominuje też w tegorocznych prognozach. I choć nie można wykluczyć, że tak się stanie, to naszym zadaniem nie jest gdybanie i typowanie czy punkt zwrotny nastąpi w drugim, czy w czwartym kwartale, a może w roku 2020. Wolimy obserwować bieżącą sytuację, śledzić kluczowe wskaźniki, wypatrywać sygnałów zakończenia trendu i zareagować w odpowiednim momencie. Sam fakt, iż tendencja trwa już n lat nie jest przesłanką, by spodziewać się jego zakończenia (choć daje powody, by zachować ponadprzeciętną ostrożność). Historia dowiodła, że długość trwania i zasięg tendencji może przekraczać oczekiwania optymistycznych, choć niecierpliwych z natury inwestorów.

Pobierz komentarz

Paweł Homiński

Inwestowanie wiąże się z ryzykiem, a fundusze inwestycyjne nie gwarantują realizacji celów inwestycyjnych, ani uzyskania określonych wyników inwestycyjnych. W konsekwencji, wartość inwestycji może ulec zwiększeniu lub zmniejszeniu a uczestnicy funduszy muszą się liczyć z możliwością utraty co najmniej części wpłaconych środków - nota prawna.